Niesiemy pomoc!
Dzielni Polacy z Grudziądza skupili się także na zakupach żywności dla potrzebujących rodzin z miasta Strășeni. To bardzo potrzebna i praktyczna pomoc! Wciąż wielu ludzi boryka się z brakiem środków finansowych na drogie jedzenie…
Dzielni Polacy z Grudziądza skupili się także na zakupach żywności dla potrzebujących rodzin z miasta Strășeni. To bardzo potrzebna i praktyczna pomoc! Wciąż wielu ludzi boryka się z brakiem środków finansowych na drogie jedzenie…
Dotarliśmy dzisiaj do Mołdawii, do naszej misyjnej bazy w Strășeni! Ewa, Agnieszka, Julia, Lilla, Andrzej i Maciej – to ekipa, która przyjechała ze Społeczności Chrześcijańskiej Kościoła Chrystusowego w Grudziądzu.
To kolejny wyjazd w tym roku do kraju nad Prutem i Dniestrem. Jak zawsze tak i teraz jedziemy, żeby pomagać, wspierać, zachęcać i wspólnie wypełniać Bożą wolę!
Wowa już w Polsce! 10 czerwca 2026 syn moich przyjaciół z Ukrainy, Wowa przyjechał razem ze mną do Polski. To młody utalentowany akordeonista! Razem z jego siostrą Bogdaną, świeżo upieczoną lekarką są bardzo zadowoleni i wręcz zauroczeni naszym krajem!
Szczęśliwie wylądowali! Pastor Adam ze Społecznośći Chrześcijańskiej „Zachód” w Warszawie wraz z ekipą sióstr i braci 01 czerwca 2026 dotarli już do bazy misyjnej w Recea. Przez kilka dni będą pomagać, remontować i na różne sposoby wspierać naszych mołdawskich przyjaciół.
Wczoraj 28 maja tuż przed północą wylądował w Kiszyniowie Artur! To kolejny Polak na misji w Mołdawii! Artur ma bardzo konkretne zadanie, a mianowicie budowanie ścianki wspinaczkowej w miejscowości Recea.
Polacy dzielnie pracują wśród mołdawskich dzieci! Rozpoczęli zajęcia dla dzieci w kościele Vestea Bună (czyli „Dobra Nowina”) w Strășeni. Dobre biblijne nauczanie, robótki ręczne, pieśni, smaczne jedzenie… Pewnie sami chcielibyście być dziećmi na takim spotkaniu!
A więc szczęśliwie i bezpiecznie dotarłem do bazy Misji Przyjaciół Mołdawii w Strășeni! Przede wszystkim dziękuję za każdą modlitwę w tej sprawie! Bogu niech płynie chwała!
To kolejny misyjny wyjazd. Tym razem dłuższy niż zazwyczaj i zapowiada się bardziej pracowity. Aż trzy grupy dołączą do mnie w maju i czerwcu.